Piątek, 28 lipca 2017 r.
   » Strona główna
   » VWMANIA
   » Speed Mania
   » Konkurs Auto Sezonu 2017
   » Demo Car VW MKI
   » Demo Car VW Touran
   » Project Wolf
   » Kontakt

W sprawach  stoisk wystawowych oraz sponsoringu proszę o kontakt:

Krzysztof Puł‚a
665 85 10 22
e-mail: k.pula@vwmania.org


     Zderzenie epok // Auto Sezonu VWMania 2016
2016-08-05
1Współczesny świat zdominowany jest pojęciem multi-kulti, nawiązującym do zetknięcia się ze sobą odmiennych kultur. Raportów i dyskusji na ten temat było już sporo. My na pewno się tego nie podejmiemy. Warto jednak przyjrzeć się innemu zderzeniu dwóch różnych światów. W tym przypadku chodzi o epoki. Dekady różnicy w pewnych rozwiązaniach.




VW Golf drugiej generacji już od kilku lat może chełpić się statusem auta kultowego, youngtimera. Mało tego, model ten spokojnie może być już rejestrowany na żółtych tablicach (nomen omen barwa ta będzie dominowała w tej opowieści). Istotny jest tu fakt, że samochód ten posiada rzeszę młodych fanów doprowadzających "dwójki" do stanu perfekcji i równie szeroką grupę ich ojców, którym taki widok przypomina najlepsze czasy ich młodości. Pojawia się więc pytanie - jak auto sprzed trzech dekad wpasowało się w gusta współczesnej młodzieży? Parafrazując czołową mantrę z katechezy, to TUNING jest odpowiedzią na wszystkie pytania.

5

Mentos jest dobrze znany nie tylko w pomorskim, ale i ogólnopolskim światku tuningowym. Kilka ładnych lat zachwycał ludzi pieczołowitością i przywiązaniem do detali w retro wisience, czyli Golfie pierwszej generacji. Po licznych dowodach uznania (auto zdobyło masę nagród) przyszedł czas na zmianę. Pojawił się więc pomysł na zbudowanie czegoś na bazie młodszego brata, czyli Golfa 2. Od początku istniał zamysł małego mezaliansu. Auto stylem miało zatrzymać się w swoich czasach, jednak rozwiązania mechaniczne miały ten czas mocno naginać. Tym sposobem powstał mix rozpalający serca i te dojrzewające i te już na rozruszniku - Retro Racer!

2 4

Styl uwarunkowany był już wcześniej, bowiem niezwykły pakiet leżał w odmętach garażu jeszcze zanim pojawiło się samo auto. Komplet dokładek renomowanego BBSa przyjechał na naszą ziemię wraz z innym Golfem kilkanaście lat temu, kiedy tego typu dodatki wielu po prostu wyrzucało do śmieci. Szczęśliwie poprzedni właściciel miał zdolności prorocze i przewidział renesans tego typu wizualizacji. Komponenty uchowały się w świetnym stanie oraz co najważniejsze, nie brakowało żadnego elementu. Wystarczyło go jedynie pomalować.

3

I tutaj cała opowieść nabiera kolorytu. Każdy podejmujący się rozbierania i budowania auta od podstaw zawsze staje przed wyborem koloru. Może zostać przy odcieniu fabrycznym, ale może też wprowadzić w życie swoją wizję. W tym przypadku zastosowano tę drugą drogę. Wszak fabryczny granatowy kolor choć elegancki nie kłułby właściwie w oczy. Golf Mentosa nie miał się kojarzyć z odcieniami bezchmurnego nocnego nieba. On miał kąsać! Dlatego nadwozie stało się jaskrawożółte.  Wszystkim fanom tradycyjnych papierowych listów wyjaśniamy, że nie jest to TEN żółty z palety Deutsche Post. Nie tym razem. Retro Racer nosi jeszcze bardziej jaskrawe barwy ADAC, czyli tzw. Żółtych Aniołów, niosących pomoc niemieckim kierowcom, których auta odmówią posłuszeństwa na Autobahnie. Pojazdy tej niemieckiej organizacji były szybkie i skuteczne w docieraniu do celu. Ta cecha w pełni spłynęła na żółtego Golfa z Pomorza.  Pomimo tego że podpompowanego pakietem i szybkiego VW z reguły zobaczymy tylko od tyłu, gdy będzie się szybko oddalał, należało zadbać o przód. Co przy mnogości frontów do Golfa 2 dało szeroki wybór. Padło na klasyczny front na podwójnej lampie. Trzeba przyznać, że była to słuszna decyzja. Może i Rallye czy Westmoreland są cenniejsze, jednak do charakteru auta i masywnej przedniej dokładki taki przód pasuje najlepiej. Z kolei odmieniony dzięki mocno podkreślonym progom bok przełamany został kontrastującymi czarnymi paskami, przywodzącymi na myśl blizny ulicznego zakapiora, mającego za sobą niejedno starcie. Taki właśnie jest ten Golf - wyzwij go na pojedynek. Możesz zaatakować nawet z zaskoczenia a finał zawsze będzie ten sam - ryczące auto zamieniające się w małą żółtą pestkę znikającą gdzieś na horyzoncie...

16

Pierwsze swoje kilometry klasyczny kompakt pokonywał na 16" felgach Rota. Przyznajemy  że mocno ginęły one w dodatkowo poszerzonych przez pakiet nadkolach. Aktualnie wszystko jest zgodnie ze sztuką. Skoro na aucie jest bodykit światowego lidera w produkcji felg, to jakie koła mogłyby trafić w jego nadkola? Trzy litery: Be Be eS. No dobrze, samego producenta już mamy. Pytanie o model. Tu też temat wydawał się jasny. Kultowy RS fajny, ale to nie do końca to. Skoro jest to racer to i koła muszą mieć rodowód wyścigowy. Stąd w nadkolach zagościły 3-częściowe Rennsporty, model E50. Właściciel pozostał przy średnicy 16", jednak złoty rotor wraz z polerowanym rantem sprawiają wrażenie większych od poprzedniego koła. 8,5" z przodu i 9,5" z tyłu mocno przytulono do nadwozia dzięki posadzeniu całości bliżej ziemi. Odpowiada za to gwint MTS-Technik.

610

Kto dobrnął do tego momentu opisu w atmosferze zaskoczenia, ze BBS tworzył pakiety stylistyczne niech lepiej usiądzie, gdyż dostanie kolejny strzał informacyjny prosto w twarz. Nasze Auto Sezonu jest świetnym przyborem naukowym. Okazuje się bowiem, że legenda rynku felg tworzyła też... fotele! Tak, w aucie, które z zewnątrz obładowane jest produktami symbolu stylu German siedzi się w fotelach z tym samym logo. Agresywny kształt jasno pokazuje, że są to produkty do motorsportu. W wydaniu VIP, gdyż fotele te posiadają szeroki zakres regulacji. Miejscem styku kierowcy z autem jest oczywiście ten punkt, w którym plecy tracą swoją szlachetną nazwę. To z jednej strony. Z drugiej są dłonie, które w tym aucie lądują na kierownicy... Oczywiście! BBSa. Jako że prawdziwy zawodnik startuje sam a nie z rodziną, w aucie są tylko dwa fotele. Z tyłu rozgościła się klatka bezpieczeństwa. I nie jest to żaden półśrodek. W tylnej części kabiny nie tylko nie ma kanapy ale i wykładziny! To auto jest koszmarem spowiednika. Tu nie ma miejsca na szepty. Rozmowa kierowcy z pasażerem przywodzi na myśl głośny koncert. Perkusja zastępowana jest dźwiękiem kamieni, odbijających się o podłogę a wokalistą jest masywna pompa paliwa, której jęk będzie Wam towarzyszył równie długo jak raz przypomniany jingiel z "jaka to melodia?" (żadne z Was nie przeczytało tego bez intonowania charakterystycznej melodii, prawda?). Jedną z ostatnich modyfikacji stylistycznych była niewielka kontynuacja paskowego trendu z karoserii. Jednak tym razem linia jest żółta i przebiega przez deskę, boczki drzwi oraz plecy foteli, których wyżłobienia aż się o to prosiły.

11 714

Po kilku minutach napawania się wyjątkowością foteli i zachwycania się konsekwencją w doborze elementów sygnowanych jednym logo dociera do nas jedno zaskoczenie - lewarek zmiany biegów. Ok, zdarzały się Golfy drugiej generacji z automatem, jednak to dalej nie jest to, jest zbyt nowocześnie. I znów odpowiedź ma raptem trzy litery. Tym razem De eS Gie. Otóż to, poczciwy Golf wyposażony jest w hipernowoczesny dwusprzęgłowy automat. Z czym jest on jednak spięty? I tu dochodzimy do największego smaczku tej przebudowy. Do kwintesencji wspomnianego na początku zderzenia pokoleń. Dziarski staruszek jest bowiem po przeszczepie od dużo młodszego dawcy. Pod maską skrywa się R32. 250KM mocy generowanej z pojemności, nie z doładowania.   Moc, która z nadmiarem wystarcza na co dzień w opasłym współczesnym kompakcie, a co dopiero w znacznie mniejszym, fabrycznie lżejszym i dodatkowo odelżonym racerze!?

18 9

Choć pojemność wydaje się spora na takie auto, VW jest mistrzem kompresowania dużych motorów do mniejszych rozmiarów. Dlatego też 3.2 litra nie tylko bez problemu weszło w komorę, ale też zostawiło trochę pola manewru do cleana. Szczęśliwie tutaj racing wygrał z przesadną czystością. Nie zostało usunięte ani schowane nic, co miałoby wpływ na sprawność jednostki napędowej. Bo to auto nie jeździ na lawetach. Ono osobiście walczy z każdym nowszym, pozornie szybkim autem. Przy czym Retro Racer jest nie tylko bardzo szybki. Jest on też równie czuły. Ciężko jest znaleźć auto szybciej reagujące na gaz. To że wystarczy mrugnąć i ma się 100 kmh na liczniku jest normą w wielu mocnych autach. Jednak w tym egzemplarzu wystarczy że zaswędzi Cię palec w prawej stopie i już przejeżdżasz przez ścianę garażu sąsiada. Dodając do tego agresywnie kichające i niezwykle szybkie DSG mamy Racera z prawdziwego zdarzenia. Przeniesienie akumulatora spod maski do "miejsca gdzie kiedyś była kanapa" dało choć pozory dbałości o rozkład mas. Wszak przednionapędowe auto z ciężkim i mocnym silnikiem z przodu i w zasadzie niczym z tyłu stwarza ryzyko, że zacznie ono wachlować tyłem na boki niczym tancerka samby na efedrynie.

17 15 8

Podsumowując, żółty Golf dokonał czegoś co jest niemal niemożliwe w społeczeństwie, a coraz popularniejsze w tuningu. Sprawił że zderzenie pokoleń było miękkie i owocne. Retro Racer umiejętnie połączył epokową stylistykę zewnętrzną ze współczesnymi zdobyczami elektromechaniki. Wszystko ze sobą współgra, wszystko pasuje i przede wszystkim dobrze wygląda. Długa lista interesujących dodatków pociągnęła za sobą szereg wyróżnień, w tym to najważniejsze, czyli tytuł Auta Sezonu VWManii 2016!
Zdjęcia: CONEK FOTO

 

18 17 16 15 14 13 12 5 6 7 8 9 1 2 3 10 11 4

WSZYSTKIE NEWSY

Profesjonalne bezpÂłatne statystyki www
Copyright © 2006-2017 vwmania.org