Piątek, 28 lipca 2017 r.
   » Strona główna
   » VWMANIA
   » Speed Mania
   » Konkurs Auto Sezonu 2017
   » Demo Car VW MKI
   » Demo Car VW Touran
   » Project Wolf
   » Kontakt

W sprawach  stoisk wystawowych oraz sponsoringu proszę o kontakt:

Krzysztof Puł‚a
665 85 10 22
e-mail: k.pula@vwmania.org


     Turbo, sport, klasyka
2015-04-08
conek 1

Życie w każdej swojej dziedzinie opiera się na różnego rodzaju synonimach. Mówiąc o obuwiu sportowym zawsze mamy na myśli adidasy. W temacie garniturów pierwszy do głowy przyjdzie Armani. Synonimem zlotu w większości przypadków będzie VWMania. Wzorem ekonomiczności jest 1.9 TDI. A co ze sportem? Tutaj pierwsze skrzypce odgrywa Porsche.

 



Marka ze Stuttgartu od samego początku związana jest z Volkswagenem. Wszak pierwszy "samochód dla ludu" stworzył nie kto inny jak Pan Porsche. Po Garbusie przyszedł czas na coś wywołującego większe emocje. Tak narodziło się 356 a jakiś czas później 911. I na tym etapie wielu zakończyłoby historię marki. Gros nieświadomych osób żyje w przekonaniu że tak jak Bożenka z Klanu jest bohaterką jednej roli, tak Porsche funkcjonuje opierając się tylko na jednym modelu. A rzecz wygląda z goła odmiennie, nie tylko obecnie.

conek 2

Królewskie 911 nawet pomimo szeregu wersji w pojedynkę nie sprostałoby wysublimowanym wymaganiom klientów. Dlatego na przestrzeni lat powstawały auta będące niejako wstępem do romansu z tą marką. Pomijając 914 które było raczej VW po kilku przeszczepach na rynku pojawiły się 924 i późniejsze 944. I na tym ostatnim się skupimy. Model ten trudno jednoznacznie sklasyfikować. Okej, mamy tu silnik z przodu napędzający tylną oś, czyli książkowy przykład auta sportowego. Do tego mokry sen speców od aerodynamiki lat 80 czyli chowane światła. Ale właśnie, silnik... Ortodoksi Porsche wąskotorowo patrzą wyłącznie na boxery upchnięte z tyłu flagowego auta Niemców. Każde inne rozwiązanie z miejsca klasyfikują jako "Porsche dla ubogich". Serio!? Określenie to jest tak samo realne jak godna starość zapewniona przez ZUS. Porsche to Porsche - lifestyle, splendor, Sopot.

conek 3

Jest jednak coś, co zdecydowanie klasyfikuje 944 jako czystej krwi Porsche. Ponad modelem bazowym zawsze stoi bardziej bezkompromisowe Turbo. I właśnie takie pojawiło się na Pomorzu. Samochód o oznaczeniu modelowym 951 różni się od wersji bazowej. Nadwozie zyskało pakiet unikatowych dokładek i przekonstruowane zderzaki. Jednak niezależnie od wersji najwięcej smaku zaklęto w szerokich "biodrach" tego auta. Stawiając takie 944 obok przeciętnego auta ma się przed oczami brazylijską tancerkę samby skonfrontowaną z Anią Rubik.

conek 4

Z takim startem Conek, właściciel opisywanego egzemplarza, nie musiał za wiele ingerować w zewnętrzną prezencję swojego nowego projektu. Ba, jakikolwiek nieprzemyślany ruch groził wręcz tuningową ekskomuniką, bo pewnych samochodów stylistycznie się nie poprawia. Dlatego jedynym dodatkiem do bryły nadwozia jest dokładka przedniego zderzaka, która jest sygnowana logo akceptowanej w środowisku Gemballi. Właściciel pozwolił sobie poszaleć jedynie w kwestii kół. Fabryczne Fuchsy, tak uwielbiane w Golfach czy Jettach tutaj ginęły w czeluściach nadkoli. Szybko ustąpiły więc one miejsca pozostałym po poprzednim aucie Conka kołom Eta Beta. Są to trzyczęściowe Krone w interesujących szerokościach 9,5" z przodu i 10,5" z tyłu. Fani szerokich kół w tym momencie pewnie kalkulują co by naciągnęli na takie szerokości. Tu jednak nie ma mowy o żadnych naciągach. Wszystko pozostaje do bólu klasyczne a legendarne już "stożkowe opony" tutaj nie mają racji bytu. Szerokie ranty felg są oczywiście wypolerowane, rotory natomiast przykuwają wzrok matowym złotym stworzonym na bazie bestselerowej barwy z... Matiza! To się nazywa otwartość na inne marki! Za ramionami widać czarne zaciski z magicznym napisem Porsche. Ciekawostką jest fakt że na obu osiach zaciski mają identyczny rozmiar. Uśmiech pojawia się, gdy się zda sobie sprawę że to jedno z niewielu aut, które ma tak popularne w tuningu zaciski Porsche i wyjechało na takich z fabryki. Podobnie z kołami - tyle jest na zlotach obręczy w rozstawie 5x130, jednak ile z nich jest zamontowanych bez adapterów zmieniających ułożenie śrub? Czyli niby fabryka a jednak rarytas.

conek 5

Wnętrze tego auta jest jak torebka Louis Vuitton. Fotele ozdabiają dziesiątki małych napisów Porsche. Do tego fabryczne już dobrze trzymające siedzenia wymieniono na dumnie brzmiące Sportsitze, które były montowane m.in. w 964 turbo. Trzymanie boczne tych foteli jest tak rozbudowane że gdyby usiadła w nich wspomniana wcześniej wysuszona Ania Rubik, to trzeba by zgłosić jej zaginięcie. Jednak tak właśnie mają wyglądać fotele w samochodach stworzonych do czegoś więcej niż postój pod parkingiem hipermarketu. A musicie uwierzyć że dobre siedzenia naprawdę się tu przydają. Odcinki bardziej wymagające niż długa prosta są żywiołem tego auta. Trzymanie drogi jest w tym przypadku wzorowe. Sprint również wychodzi tu całkiem przyzwoicie. Dzisiejsze ograniczone do 250 km/h zabawki muszą ustępować miejsca na lewym pasie.

conek 6

Jest to możliwe za sprawą agregatu schowanego pod długą maską. Wielki napis TURBO na tylnym pasie nie jest wklejką z Tesco. To jest ostrzeżenie. Samochód napędzany jest przez jednostkę o pojemności 2,5 litra. Oczywiście doładowaną. Seryjnie legitymuje się ona mocą 220 KM co nawet dziś jest wartością wystarczającą a 30 lat temu robiło spory bałagan w bieliźnie kierowców. Doładowana jednostka pod maską otwierała oczywiście furtkę do modyfikacji softa. Do takich aut potrzeba jednak właściwego podejścia, stąd poszukiwania odpowiedniej osoby trochę trwały. Wybór padł na Pawła z kościerskiego Powerchip. Jego zabiegi zwiększyły finalną moc o 10%. I w tym przypadku to w zupełności wystarczy! Nie miało tu być żadnych ekstremów.

conek 7

Dynamiczna jazda po krętych leśnych trasach szybko wysłałaby to auto na spotkanie ze słowiańskimi bóstwami natury, gdyby nie zadbano o odpowiednie zawieszenie. Owszem, Porsche fabrycznie jest przystosowane do ostrzejszej jazdy, jednak o ile stylistycznie to auto jest niemal nietykalne, o tyle w kwestiach układu jezdnego jak to mówią fabryka jest po to, żeby ją poprawić. Niestety również w tym aspekcie ujawnia się wada tego typu pojazdów. W przeciwieństwie do Golfa czy Passata, zestawu zawieszenia nie da się tak po prostu znaleźć na forum w dziale "sprzedam części". Trzeba się wykazać wyobraźnią i chęcią do kombinowania. W prezentowanym egzemplarzu za zawieszenie odpowiada GAZ Shock. Wszystko robione na indywidualne zamówienie. Zaczęło się od wyliczania parametrów sprężyn, które z kolei można było zamontować dopiero po modyfikacji tylnej belki. Należało usunąć drążki skrętne i dopiero wtedy zamontować nowe podzespoły, gdyż fabrycznie sprężyn z tyłu po prostu nie ma.

conek 8

Złote ("Szampańskie"?) Porsche jest dobrym przykładem lokaty, gdyż auta tego typu mogą obecnie jedynie zyskiwać na wartości. Poza tym pomijając przykuwającą wzrok sylwetkę czy zadowalające osiągi te samochody niosą za sobą pewien rodzaj magii. Wszak hasło "jeżdżę Porsche" może otworzyć niejedne drzwi. Wspominałem o tym że 951 nie może po prostu stać. Stąd pragniemy Wam przypomnieć krótki film o tym aucie, jego wizycie w Powerchip Kościerzyna oraz efektach modyfikacji oprogramowania.



Zdjęcia do artykułu w wykonaniu Conek Foto powstały we współpracy z Autospotter.pl
Pełną galerię 944 Turbo znajdziecie tutaj: Porsche 944T

logo autospotter cz.b. male

powerchip logo

WSZYSTKIE NEWSY

Profesjonalne bezpÂłatne statystyki www
Copyright © 2006-2017 vwmania.org